Czwartek, 6 sierpnia 2026
Imieniny: Jakub, Sława, Oktawian
Polityka krajowa

Szczyt w Gdańsku: państwa wschodniej flanki mówią jednym głosem o zagrożeniu z Rosji

25.06.2026 Wideo
Bezpieczeństwo wschodniej granicy Europy znów znalazło się w centrum uwagi. W Gdańsku liderzy regionu uznali Rosję za największe zagrożenie i zapowiedzieli dalsze wzmacnianie obrony.
Wideo Szczyt w Gdańsku: państwa wschodniej flanki mówią jednym głosem o zagrożeniu z Rosji

W Gdańsku padła jasna deklaracja o bezpieczeństwie regionu

Sytuacja przy wschodnich granicach Europy pozostaje napięta, dlatego spotkanie liderów państw wschodniej flanki w Gdańsku miało znaczenie wykraczające daleko poza dyplomatyczny kalendarz. W czasie obrad podkreślono, że bezpieczeństwo tej części kontynentu nie jest wyłącznie sprawą krajów granicznych, ale wspólną odpowiedzialnością całej Unii Europejskiej. Uczestnicy spotkania mówili także o konieczności utrzymania ścisłej współpracy ze Stanami Zjednoczonymi, uznając ją za ważny filar bezpieczeństwa Europy. Efektem rozmów stała się wspólna Deklaracja Gdańska.

"Cieszę się, że kolejny raz wschodnia flanka z pełnym wsparciem Unii Europejskiej pokazała dziś pełną jedność oraz solidarność. Niech to będzie znak ostrzegawczy dla tych, którzy planują coś złego wobec nas"

Donald Tusk, Premier

W przyjętym dokumencie państwa sygnatariusze wskazały Rosję jako największe, bezpośrednie i długoterminowe zagrożenie dla bezpieczeństwa, pokoju i stabilności całego obszaru euroatlantyckiego. To najmocniejszy polityczny sygnał płynący z tego spotkania. Jednocześnie zadeklarowano rozwój wspólnych projektów obronnych, modernizację infrastruktury i dalsze zwiększanie wydatków na bezpieczeństwo. Ważnym elementem deklaracji było też szerokie wsparcie dla Ukrainy - militarne, finansowe i polityczne - oraz poparcie dla jej integracji ze strukturami euroatlantyckimi.

W Gdańsku obradowano równolegle z Konferencją Odbudowy Ukrainy, co dodatkowo podkreśliło związek między bezpieczeństwem regionu a przyszłością zaatakowanego państwa. W szczycie uczestniczyli prezydenci Litwy i Rumunii oraz premierzy Finlandii, Estonii, Łotwy i Szwecji. W rozmowach brali udział także przedstawiciele instytucji europejskich. To pokazało, że temat obrony wschodniej flanki jest dziś traktowany jako problem całej wspólnoty, a nie tylko państw leżących najbliżej Rosji i Białorusi.

"Polska od lat nalegała, aby obrona wschodniej flanki była odpowiedzialnością całej UE. Dlatego dziś w tym gronie rozmawialiśmy z szefową Komisji Europejskiej i komisarzem ds. obrony"

Donald Tusk, Premier

"Nie mamy wątpliwości, że obecność i współpraca z USA dobrze służy bezpieczeństwu Europy i państw wschodniej flanki"

Donald Tusk, Premier

Co te ustalenia oznaczają dla mieszkańców i regionów przygranicznych

Dla zwykłych obywateli najważniejsze są praktyczne skutki takich decyzji. Wspólne projekty obronne i modernizacja infrastruktury oznaczają inwestycje w drogi, połączenia, zaplecze logistyczne i systemy zabezpieczeń, które w razie kryzysu mają umożliwić szybszą reakcję państwa i sojuszników. W praktyce chodzi nie tylko o wojsko, ale także o lepsze przygotowanie administracji, służb i społeczeństwa na sytuacje nadzwyczajne. To również sygnał, że kraje regionu chcą planować działania z wyprzedzeniem, a nie dopiero wtedy, gdy zagrożenie stanie się bezpośrednie.

"Podzielamy bez wyjątku opinię, że sytuacja jest bardzo niestabilna. Można spodziewać się rozmaitego typu eskalacji w najbliższych tygodniach i miesiącach. Będziemy chcieli przygotować się jako grupa państw bezpośrednio wystawionych na to ryzyko, bo graniczących z Rosją, Białorusią, Ukrainą"

Donald Tusk, Premier

To ważne także dla mieszkańców polskich miast i powiatów, bo większe wydatki na bezpieczeństwo przekładają się na konkretne decyzje budżetowe i organizacyjne. Chodzi o rozwój infrastruktury podwójnego zastosowania, wzmacnianie odporności państwa, a także utrzymanie zdolności do szybkiej współpracy z partnerami z NATO i Unii Europejskiej. W tle tych ustaleń jest przekonanie, że bezpieczeństwo nie kończy się na granicy państwa, lecz obejmuje również transport, energetykę, łączność i przygotowanie ludności. Tę perspektywę mocno akcentowali uczestnicy gdańskiego spotkania.

"Potrzebne są nam mechanizmy niezbędne do planowania i przygotowania obywateli. Robimy coś więcej niż ochrona terytorium. Chronimy zasady, które łączą nasze kraje. Bezpieczeństwo flanki stanowi o naszym bezpieczeństwie. Nie odwlekajmy tego."

Gitanas Nauseda, Prezydent Litwy

Na potrzebę szerokiego spojrzenia na bezpieczeństwo zwracano uwagę także z perspektywy geograficznej. Premier Rumunii Nicușor Dan podkreślił, że jedność nie może ograniczać się do jednego odcinka granicy, ale powinna obejmować północ i południe, od wschodu po zachód, w tym również obszar Morza Czarnego. Z kolei premier Szwecji wskazał na działania wobec tak zwanej floty cieni i ochronę zasobów morskich na Morzu Bałtyckim. To pokazuje, że dzisiejsze zagrożenia dotyczą nie tylko lądu, lecz także szlaków morskich, handlu i bezpieczeństwa surowców.

"Szwedzkie władze wciąż działają w sposób zdecydowany wobec floty cieni, podtrzymując prawo międzynarodowe. Bronimy zasobów morskich znajdujących się na flance wschodniej, na Morzu Bałtyckim"

Ulf Kristersson, Premier Szwecji

"Potrzebujemy siły, aby zapewnić pokój"

Ulf Kristersson, Premier Szwecji

Wydatki na obronę rosną, a państwa regionu chcą działać wspólnie

Jednym z najważniejszych tematów szczytu były pieniądze przeznaczane na obronność. Polska pozostaje w gronie liderów pod względem wydatków na obronę i bezpieczeństwo. Podano, że łączne nakłady na obronę bezpośrednio i na działania z nią związane mają sięgnąć 7 proc. To poziom, który ma wzmacniać potencjał państwa i jednocześnie umacniać relacje z Amerykanami, dla których zdolność Europy do ponoszenia kosztów własnego bezpieczeństwa jest istotnym sygnałem politycznym.

"Na obronę bezpośrednio i na rzeczy związane z obroną to będzie 7%, więc udział rzeczywiście bardzo duży, bardzo solidny"

Donald Tusk, Premier

Podobne deklaracje padały także ze strony innych krajów regionu. Premier Estonii Kristen Michal przekazał, że w ostatnich 6 miesiącach podjęto wiele ważnych działań wzmacniających obronność i bezpieczeństwo, a poziom estońskich wydatków na obronę sięga 5,4 proc. PKB. To pokazuje, że państwa położone najbliżej potencjalnego zagrożenia ponoszą dziś wyjątkowo duży ciężar finansowy. Z ich punktu widzenia to inwestycja nie tylko we własne granice, ale w bezpieczeństwo całej Europy.

"Ostatnie 6 miesięcy to czas podejmowania wielu ważnych działań dla wzmocnienia obronności i bezpieczeństwa. 5,4% PKB to jest poziom wydatków Estonii na obronność"

Kristen Michal, Premier Estonii

Podczas spotkania przypomniano też, że format współpracy państw wschodniej flanki nie jest jednorazową inicjatywą. Pierwsze spotkanie odbyło się w Helsinkach w 2025 roku, a gdański szczyt był drugim w tym gronie. Premier Finlandii Petteri Orpo zaznaczył, że ten format został ustanowiony wspólnie z państwami flanki wschodniej w ubiegłym roku i powinien być kontynuowany. Celem tych regularnych spotkań ma być koordynacja działań i polityki państw regionu zagrożonych agresywnymi działaniami Rosji.

"Ustanowiliśmy ten format wspólnie wraz z krajami flanki wschodniej w zeszłym roku w Helsinkach. W tej chwili spotykamy się po raz drugi i ważne jest, abyśmy kontynuowali te prace"

Petteri Orpo, Premier Finlandii

Ważny był także głos Komisji Europejskiej i unijnego komisarza ds. obrony. Andrius Kubilius zwrócił uwagę, że kraje wschodniej flanki przeznaczają największą część swojego PKB na obronność i tym samym biorą odpowiedzialność za bezpieczeństwo całego regionu. Wskazał również na program SAFE, z którego 76 mld euro wykorzystują właśnie państwa flanki wschodniej. To ma być dowód, że europejska solidarność w sprawach bezpieczeństwa zaczyna przekładać się na konkretne środki i projekty.

"Te kraje przeznaczają największą część swojego PKB na obronność, biorąc odpowiedzialność za bezpieczeństwo całego regionu. Jeśli spojrzeć na program SAFE, to 76 mld euro z tego projektu wykorzystują właśnie kraje flanki wschodniej. To dzieje się w imię solidarności całej Europy"

Andrius Kubilius, komisarz ds. obrony
  • Szczyt wschodniej flanki w Gdańsku był drugim spotkaniem tego formatu; pierwsze odbyło się w Helsinkach w 2025 roku.
  • Polska zapowiedziała, że wydatki na obronę bezpośrednio i działania z nią związane sięgną 7 proc.
  • Estonia deklaruje wydatki na obronność na poziomie 5,4 proc. PKB.
  • W ostatnich 6 miesiącach Estonia podejmowała działania wzmacniające bezpieczeństwo i obronność.
  • Z programu SAFE państwa wschodniej flanki wykorzystują 76 mld euro.

Spotkanie w Gdańsku zakończyło się potwierdzeniem jedności państw wschodniej flanki i pełnego wsparcia Unii Europejskiej dla działań wzmacniających bezpieczeństwo regionu. Uczestnicy zgodzili się, że zagrożenia mogą narastać w najbliższych tygodniach i miesiącach, dlatego potrzebna jest dalsza koordynacja działań. Dla mieszkańców oznacza to przede wszystkim nacisk na odporność państwa, rozwój infrastruktury i utrzymanie gotowości do reagowania. Z perspektywy regionu to także sygnał, że bezpieczeństwo Bałtyku, granic lądowych i wsparcie dla Ukrainy pozostaną jednymi z najważniejszych tematów w najbliższym czasie.